No wiêc dzi¶ zaczynam pi±t± prace w przeci±gu dwunastu miesiêcy i mam nadziej, ¿e wytrwam w niej do koñca pobytu w Londynie. Tydzieñ, nie by³ jaki¶ wyj±tkowy. Popijawa z siork± w ¶rode. No i odkry³em te ca³e "Szpilki na Giewoncie" i tak se ogl±dam. Fajne takie z jajem. Jak nigdy za bardzo nie przepada³em za polskimi serialami to ten jest git. Dobranoc
No i siê porobi³o. Po pi±tkowej nocy by³em tak nabity, ¿e film siê urwa³ plus iPhone zgubiony (dobrze, ¿e ubezpieczony) i klucze od domu te¿. Kac do tego moralny te¿. Tak siê urz±dziæ to przykro¶æ. Wiele razy film siê urywa³ ale do tej pory nigdy niczego nie zgubi³em, a podejrzewam, ¿e mo¿e kto¶ mnie na ulicy obrobi³. Dobrze, ¿e portfela nie mia³em przy sobie, bo wtedy to by kurna by³o. Jak tak zdrowo teraz my¶lê to stwierdzam, , ¿e jednak alkohol to bardzo gro¿na substancja tak samo jak dragi, a mo¿e i gro¼niejsza ni¿ niektóre z nich. Tak czy siak rozgl±dam siê za now± prac± i w przysz³ym tygodniu mam nadziejê takow± zacz±æ.
Poza pijackimi ekscesami nic siê nie wydarzy³o wartego napomkniêcia. Zauwa¿am ilu znajomych siê z Londynu rozjecha³o. Coraz mniej znajomych gêb dooko³a, niestety. Nic jadê siê z siostrami spotkaæ. Wogóle to mi jako¶ serce chyba z nerwów ko³acze.
Siê rozbestwi³em w tej pracy z piciem troche. Jako, ¿e mo¿emy sobie polewaæ w trakcie pracy, tylko tak by siê nie najebaæ, to se polewam. Dzi¶ jednak siê bêde powstrzymywa³... co za du¿o to.... no wiadomo. Leñ straszny we mnie siedzi, na si³ownie ju¿ nie chodze d³ugo, a przyda³oby siê qwa, bo trza forme trzymaæ. Ju¿ za nied³ugo luty, a potem marzec, kwiecieñ i maj i moje urodziny ale ale w maju chcia³bym z Londynu w koñcu wyjechaæ, o to mi chodzi³o. w najbli¿szym czasie plany powinny siê zrobiæ bardziej przejrzyste. Oczekuje tych najbli¿szych miesiêcy z niecierpliwo¶ci±. Na koniec nuta z Bu³garii, ten, ta, to pan, pani mmm podobno jest wielk± gwiazd± tam. Kumpel to zapoda³ n fejsie no i jak zobaczy³em to normalnie kopara kaputt!
Dzi¶ dziwny, kolejny samotny dzieñ. W g³owie odliczam ju¿ dni, by opu¶ciæ Londyn. Miasto jjedyne w swoim rodzaju na pewno. Mo¿na wiele ale mo¿e tez i bardzo przyt³oczyæ. Ja ju¿ wiem, ¿e nawet na jaki¶ czas krótszy, d³u¿szy lub wogóle muszê siê wynie¶æ. Czuje siê jako¶ wyssany. Dzi¶ od my¶lenia a¿ mnie co¶ w sercu uciskuje. Te ciemno¶ci wczesne te¿ nie pomagaj±. Choæ stwierdzam, ¿e od kiedy wróci³em z Polski to pogoda piêkna s³oneczna panuje.
I tak mija 5 lat odk±d pisujem tego bloga. Szczerze to przez wiêkszo¶æ czasu jest to bardzo nieregularne. Jako¶æ wpisów równie¿ jest ró¿na. A tak lubia³em pisaæ opowiadania w podstawówce hehe.
Nadal wiêc mieszkam na wyspach w Londynie. To mine³o ju¿ 8 lat odk±d tutaj jestem. Przylecia³em jako 21 latek, a za troche ponad 4 miesi±ce dobije do 30... W jaki¶ sposób czujê dojrzalszy, zebra³em kupe do¶wiadczeñ ale wiele rzeczy wci±¿ pozosta³o we mnie takich samych. Czêsto czuje siê jak dzieciak, wci±¿.
Tak jest i teraz te kilka dni po powrocie z pobytu w Polsce. Czujê wielk± rado¶æ, ¿e z Casprem siê znów spotka³em po bardzo bardzo d³ugiej przerwie, oko³o pó³torarocznej. Obaj mieli¶my w tym czasie sercowe wzloty i upadki. Kontakt nam bardzo os³ab³ w porównaniu do tego jak by³o na pocz±tku gdy siê "odnale¼li¶my" wirtualnie i to ca³kiem przypadkiem, po latach. No ale by³o spotkanie i to bardzo udane i czuje co¶ czego nie czu³em do nikogo od bardzo dawna. Od mojego ostatniego exa, z którym rozstali¶my siê ponad pó³torej roku temu.
Jak siê czuje? By³em bardzo szczê¶liwy jeszcze w Polsce. W dzieñ wyjazdu zaczê³o pojawiaæ siê jednak uczucie têsknoty, smutku. Tak czuje siê do teraz. Mo¿e to g³upie, nie wiem. Zauroczenie? Mi³ostka? Samo siê z czasem oka¿e wiem, ¿e chcia³bym spróbowaæ, choæ z drugiej strony... Ech w³a¶nie ju¿ my¶le o tym: A co jak siê nie powiedzie? Po mych do¶wiadczeniach jest mi szczerze coraz trudniej uwierzyæ w sukces zwi±zków. I w³a¶nie my¶lê i co jak zniszczy to to co mamy teraz to nasze kumpelstwo z okazjonalnymi uniesieniami emocjonalno-cielesnymi? Przyznajê jednak ¿e i tak z wiêkszo¶ci± moich by³ych mam pokojowe kumpelskie znajomo¶ci, do których czasami dochodzi³em w bólach. Mo¿e byæ i tak, ¿e bêdzie super i przetrwamy.
Tak czy siak po raz kolejny podchodze do opuszczenia Londynu i jestem do tego bardzo zdeterminowany. Plan to wyjazd pó¼n± wiosn±.
KOlejna sprawa to nie wiem co Casper my¶³i o mnie o drugim Casprze. Wiem, ¿e podobam mu siê od ¶redniej (gdy ja go wogóle nie zauwa¿a³em), ¿e cieszy siê na nasze spotkania. Nigdy jednak nie poruszali¶my tematu czego¶ wiêcej, bo i tak pewnie pod¶wiadomie odleg³o¶æ sprawia³a, ¿ê by³oby ma³o sensu. Lecz wiosn± bêde bli¿ej i wtedy kto wie...
Wow ostatni mój wpis ze Stycznia... bardzo wiele sie wydarzy³o od tamtego czasu... Z³amane serce, które wci±¿ nie mo¿e sie wyleczyæ po prawie 4 misi±cach...Zabieram sie znuff za pisanie. Dzi¶ ju¿ po¼no i czas na sen.
oh i znuff trocha czasu mine³o od ostatniej notki. by³ listopad jest ju¿ styczeñ i to druga po³owa... w miêdzyczasie stukno³ 3 rok nieregularnego pisania mego bloga. czasami wydaje mi sie ¿e nie ma on ani ³adu ani sk³adu. hehe chyba jest w³a¶nie taki jak ja. taki zmienny, bez okre¶lonego celu. dzis ostatnia noc w Polsce. jutro powrot na wyspy, po krótkim urlopie. powrót do pracy, powrót na studia. powrót do ch³opaka! nareszcie!
no tak z Casprem nie wysz³o jednak... hmm ja od grudnia 9 licze znajomo¶æ ze Stevanem.... moim teraz ch³opakiem. z nienacka to siê sta³o. i powiedzia³em Casprowi krótko po tym, ¿e kogo¶ mam i on powiedzia³ mi ¿e te¿ ma... heh wiêc samo z siebie sie nasza przysz³a romantica jak na razie rozpad³a.
Stevan jest z Brazylii. bardzo sympatyczny, czu³y, przystojny bardzo. poznajemy sie poma³u. chcia³bym by by³o to co¶ na d³u¿ej. ju¿ jest dobrze bo ponad miesi±c razem hhehehe! to drugi wynik w historii, ¿e kto¶ mnie nie rzuci³.
noji jusz listopad nasta³ tak nagle. ten rok jezd dla mnie bardzo, bardzo intensywny. g³ównie za spraw± pracy ale równie¿ od pa¼dziernika studia mam, a od wrze¶nia robie kurs dj'owania. to wszystko razem powoduje, ¿e czasu i energii na pozosta³e rzeczy ma³³o. studia podobaj± siem bardzo. kolejnego jêzyka siem uczê to jest hiszpañskiego, wydawa³³o mi siem, ¿e jak mówie po portugalsku troche to bêdzie ³atwo z hiszpañskim ale jak na razie to mi tylko komplikuje sprawy, bo niby podobne s± jêzyki, a jednak inne eheh i zazwyczaj wiem jak co powiedzieæ po portugalsku, a tu ciach prach po hiszpañsku trza siem pociæ hehe. powinno byæ jednak dobrze tak my¶lem. oprócz tego dochodzi lingwistyka i jeszcze w tym semestrze historia Hiszpani. co do dj'owania to my¶la³em, ¿e bêdzie ³atwiej, a tu siem okaza³³o, ¿e tyle ró¿nych rzeczy do naukki, ¿e hohoho! nikt mi nie powie, ¿e dj'e nic o muzyce nie muszom wiedzieæ!!! mój dj nauczyciel jezd bardzo wymagaj±cy i to chyba dobrze ale przez brak czasu na æwiczenia zawsze mam stresa jak mam mu swe zdolno¶ci i postêpy pokazaæ. ju¿ wybra³³em 12 kawa³kuff na swe demo. teraz bêdziemy dochodziæ do tego jak je zmiksowaæ, dodaæ efekty, nagraæ, zatytuowaæ, ok³adke zaprojektowaæ =D no ale gdy chce siê byæ dobrym dj'em to trzeba siê temu totalnie po¶wiêciæ, stwierdzam. No ja niestety przez inne zajêcia nie moge sie tylko dj'owaniu po¶wiêciæ. plus, moge ju¿ za nied³ugo graæ u siebie w klubie hehe. za jaki¶ miesi±c koniec kursu, a potem... kariera eheh no i jeszcze mo¿na zacz±æ robiæ kurs produkcji muzyki. ja jednak na razie to zostawiem, muszem najpierw opanowaæ dj'ke na ¶wiatowym poziomie i wypromowaæ swe imie choæby na scenie SoHo hehe
sprawy m-m. no s± jakie¶ stwierdzi³bym, s±. tak wiêc niespodziewanie ci±gnie sie dalej znajomo¶æ z Casprem i wogóle na kolejny poziom przeszli¶my po mojej wizycie w Polsce w pa¼dzierniku. tak wiêc prze³ama³em (ja?!?) nie¶mia³³o¶æ i na 6 spotkaniu (randce) posz³y jêzyki w ruch i rêce. a ju¿ traci³³em wiare, ¿e cokolwiek wiêcej ni¿ kumpelstwo z tego bêdzie. bo kilka dni wcze¶niej by³ randak i sie nijak zakoñczy³, ¿e nawet do³ka przez to dosta³em. no ale w noc przed wyjazdem ruszy³³o siem =D i by³³o zjawiskowo, cudownie, romantycznie, ¶nie¿nie, ciemno i ciasno i straszno nawet te¿ na koniec jak kto¶ nadjecha³ autami i miga³ ¶wiat³ami i trza by³³o uciekaæ, bo nie wiadomo co to by³³o, co nam po¿±dne po¿egnanie zniszczy³³o! grrrrr tak wiêc teraz tylko na kolejne spotkanie czas czekaæ, a planuje pocz±tkiem stycznia lecieæ czyli jakie¶ 2 miechy jeszcze. a potem mam nadzieje, siem bedzie dzia³³o =D idziemy z wszystkim bardzo poma³³u, pierwszy poca³unek po 6 miesi±cach od pierwszego spotkania. a mejle p³ynom praktycznie co dzieñ w obie strony. moja przyjació³ka mia³a rocznice zwi±zku na odleg³o¶æ w³asnie, wiêc wszytko jezd mo¿liwe! czuje, ¿e móg³bym sie w Casprze zakochaæ. i by³³oby Casper&Casper ten sam rocznik, ten sam ¶redniak, odnale¼li siem po latach bla bla bla zagolopowa³³em siem. ale my¶le pozytywnie! by³³oby pijenknie!!!
dzi¶ w pracy malowa³em. malowa³em i malowa³em do tego my¶³a³em i my¶la³em, bo samemu jak sie robi to sie my¶li du¿o. przynajmniej w moim przypadku. i tak mi 6 i pó³ godziny zlecia³o. czekam na wie¶ci z uczelni. pos³a³em zg³oszenie na studia jêzykowe, tutaj w Londynie oby mnie przyjêli. w pi±tek egzamin toefl a za 2 tyg w pi±tek zaczynam kurs dj'owania w koñcu. no musze zacz±c co¶ robiæ oprócz pracy, która siê staje coraz nudniejsza niestety. wyrastam chyba powoli z pozycji barmana. co¶ ambitniejszego chcê robiæ ;)
ten pan mnie ostatnio zainteresowa³. pozna³em go przez serial QAF. generalnie soundtrack z tego serialu to zajebioza jezd =]